::Bajka z happy endem.::

Dziś krótka historyjka o tym jak program POLRING potrafi pomóc w naprawieniu "ludzkich błędów". Kilka dni temu przyszła informacja o młodym łabędziu niemym, który "przez skrzydło ma wbity drut podobny do haczyka, kotwicy czy siatki? Jest dość gruby i wywinięty. Chorego skrzydła nie rozkłada. Wychodzi z wody na brzeg". W pierwszym możliwym terminie wybraliśmy się nad Zbiornik Zegrzyński, by przekonać się czy możemy coś zrobić w tej materii. Okazało się, że ptak był bardzo chętny do współpracy, został więc szybko namierzony i złapany.


Jego skrzydło rzeczywiście nie wyglądało zbyt dobrze, choć lepiej niż można się spodziewać patrząc na zdjęcia. Haczyk wraz z żyłką udało się usunąć, z kolei uszkodzone pióra zostaną wkrótce wymienione na nowe, dorosłe, śnieżno-białe. Łabędź powrócił na wolność i miejmy nadzieję, że w przyszłości da jeszcze sporo ciekawych odczytów.






Na koniec może warto tylko wspomnieć czy wystosować prośbę do wędkarzy o zabieranie żyłek i haczyków z łowisk. To naprawdę wiele nie kosztuje, a pozwoli uniknąć takich sytuacji jak ta.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz